Wywiad z Pawłem Woźniakiem – Prezesem Zarządu Spółki Doradcy24 S.A.

Z Pawłem Woźniakiem, Prezesem Zarządu Spółki Doradcy24 S.A., o przeprowadzonej restrukturyzacji, wynikach finansowych, Strategii Rozwoju oraz planowanej emisji akcji, rozmawia Artur Górski z serwisu NewConnector.pl:

Artur Górski: Pełni Pan funkcję Prezesa Zarządu Spółki Doradcy24 S.A. od października 2014 r. Jak ocenia Pan ten okres w funkcjonowaniu Spółki?

Paweł Woźniak: Był to trudny okres, który wymagał mądrych, elastycznych i szybkich decyzji oraz dokończenia procesu restrukturyzacji Spółki. Dziś można śmiało powiedzieć, że z sukcesem udało się dokonać restrukturyzacji i poprawić wyniki.

 

A.G.: Jakie działania restrukturyzacyjne były i są podejmowane przez Państwa w ostatnich miesiącach?

P.W.: Działania restrukturyzacyjne przebiegały w 4 kierunkach: finansowym, operacyjnym, organizacyjnym oraz sprzedażowym.

Obecnie skupiamy się w głównej mierze na rozwoju i budowaniu nowej wartości Doradcy24, co z resztą określone zostało w założeniach strategii na lata 2015-2016.

Udało się wiele rzeczy poprawić, a przede wszystkim zachować płynność finansową, co było celem nadrzędnym. Spółka w poprzednich latach wydała miliony złotych na nietrafione projekty, miała zawyżone koszty funkcjonowania, bo jak wytłumaczyć fakt, że np. wielu pracowników zarabiało ponadprzeciętnie i nieadekwatnie do stanowiska oraz wykonywanej pracy.

 

A.G.: Czy Spółka zamierza zmodyfikować może nieco swój profil działalności?

P.W.: Głównym biznesem na dzień dzisiejszy pozostanie sprzedaż kredytów, ale zaczynamy tworzyć Grupę Kapitałową. Będą spółki m.in. specjalizujące się w sprzedaży ubezpieczeń, deweloperce i obrocie nieruchomościami, handlu energią, z branży odzieżowej oraz w konsultingu.

 

A.G.: Które produkty finansowe mają obecnie największy udział w Państwa przychodach, a które pozwalają na wypracowywanie najwyższych marż?

P.W.: Najwyższy udział w przychodach mają oczywiście kredyty, a największe marże generują kredyty gotówkowe. Spółka w swojej strategii zakłada też bycie producentem, a nie tylko pośrednikiem, dlatego też pomysł m.in. na deweloperkę i usługi konsultingowe.

 

A.G.: Spółka opublikowała niedawno wyniki finansowe za 1 półrocze br. Jak udało się osiągnąć dodatni wynik finansowy, pomimo niższych niż rok temu przychodów ze sprzedaży?

P.W.: To proste - koszty stałe mają być adekwatne do osiąganego poziomu marży uzyskiwanej przez Spółkę, czyli jak się zarabia 50 tys. zł to nie powinno się więcej wydawać. Poza tym zrezygnowaliśmy z nierentownej sprzedaży produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych, stąd też w głównej mierze tak duży spadek przychodów. Ważne dla mnie jest to, aby na każdym produkcie zarabiać, a przynajmniej nie dokładać. W II półroczu Spółka będzie szybciej się rozwijać się, ponieważ systematycznie podpisujemy nowe umowy z Placówkami Partnerskimi i rozwijamy sieć doradców. Założenia prognozy na rok 2016 zakładają podwojenie sprzedaży i wszystko jak na razie jest na dobrej drodze.

A.G.: Doradcy24 S.A. przedstawiła również prognozy finansowe na lata 2015-2016. Na jakich fundamentach została one oparte?

P.W.: Wartość przychodów określona została na podstawie potencjału, którym dysponujemy w chwili obecnej. Natomiast 2016 r. uwzględnia częściowe konsolidacje i przejęcia całej Grupy Polfinance, jak również akwizycje innych firm. Oczywiście jest to proces rozłożony w czasie. W tej chwili utworzyliśmy nową spółkę Polenergis – pośrednika w handlu energią, następnie dokonamy przejęcia Polcredito, Polfinance Capital oraz Polfinance. Dodatkowo do końca tego roku powinniśmy zawiązać nową spółkę deweloperską. Rozmawiamy też z kilkoma innymi firmami w celu ich przejęcia lub zainwestowania kapitału i myślę, że w najbliższych 1-2 latach będzie można w rozsądnych cenach kupować i przejmować.

A.G.: Czy mógłby Pan w kilku zdaniach omówić przyjętą strategię rozwoju Spółki?

P.W.: Spółka postanowiła stworzyć Grupę Kapitałową i zdywersyfikować swoje przychody oraz zainwestować w projekty, które dają odpowiednio wyższe marże. Kierunkami rozwoju są:

• Doradztwo finansowo-ubezpieczeniowe dla klienta detalicznego oraz małych i średnich przedsiębiorstw, m.in. w zakresie kredytów i ubezpieczeń na życie i majątku.
• Pośrednictwo w nieruchomościach oraz realizacja małych projektów deweloperskich.
• Restrukturyzacja przedsiębiorstw będących zagrożonymi upadłością lub utratą płynności poprzez bezpośrednie wejście kapitałowe.
• Spółka planuje uczestniczyć w konsolidacji rynku usług księgowych, co przełoży się na bezpośrednie dotarcie do szerokiej bazy przedsiębiorstw oraz klientów detalicznych, którym zaoferujemy dodatkowo m.in. swoje usługi finansowe i ubezpieczeniowe.
• Poza tym wejście na rynek pośrednictwa w sprzedaży energii, branży odzieżowej.

A.G.: Które cele strategiczne planują Państwo osiągnąć w pierwszej kolejności?

P.W.: Celem nadrzędnym była poprawa płynności i rentowności biznesu, czyli w głównej mierze wyjście na plus na każdej pozycji Rachunku Zysków i Strat. I to w zasadzie już osiągnęliśmy. Przypomnę, że Spółka za II kwartały 2015 roku osiągnęła ponad 259 tys. zł zysku netto. Teraz zakładamy rozwój i powiększenie Grupy o nowe podmioty. Powstała Spółka Polenergis Sp. z o.o., a wkrótce chcemy też utworzyć spółkę deweloperską. Do Spółki chcemy również pozyskać kolejnego inwestora, który mógłby objąć do 10% akcji.

A.G.: Jakie czynniki ryzyka stanowią najpoważniejsze zagrożenia przy realizacji założeń strategii rozwoju?

P.W.: Myślę, że otoczenie makroekonomiczne oraz polityczne, na które nie mamy wpływu. Rozwój usług oferowanych przez Spółkę oraz popyt na usługi doradztwa finansowo-ubezpieczeniowego są ściśle pozytywnie skorelowane z sytuacją makroekonomiczną Polski. Wzrost gospodarczy kraju przekłada się na popyt konsumpcyjny, chęć zadłużania hipotecznego, ubezpieczania się na życie czy zakup nieruchomości. Pogarszanie się sytuacji makroekonomicznej w kraju może spowodować obniżenie zainteresowania klientów usługami i produktami oferowanymi przez Spółkę, a tym samym negatywnie wpłynąć na jej wyniki finansowe. Stąd też nasza dywersyfikacja biznesu oraz rozsądne zarządzanie kosztami.

A.G.: Czy rozbudowa Grupy Kapitałowej o kolejne podmioty będzie następowała poprzez akwizycje czy raczej poprzez rozwój organiczny?

P.W.: Chcemy zarówno przejmować firmy, głownie z Grupy Polfinance, tworzyć nowe podmioty oraz rozwijać sieć doradców zarówno w oddziałach własnych, jak i placówkach partnerskich.

A.G.: Jak znacząca jest obecnie konkurencja w branży, w której działają Doradcy24? Co wyróżnia Państwa na tle innych przedsiębiorstw?

P.W.: Konkurencja jest bardzo duża, aczkolwiek jestem przekonany, że w niedługim czasie dojdzie do konsolidacji rynku, jak również do bankructwa przynajmniej jednej dużej firmy i kilku średniej wielkości. Zbliża się wielkimi krokami spadek koniunktury i kryzys, a nie wszystkie firmy są na to przygotowane. Nasz model biznesowy jest odporny na tego typu zjawiska.

Naszymi atutami są: bezpieczeństwo i elastyczność, szybkość podejmowania decyzji, niskie koszty stałe oraz bardzo dobre stawki wynagrodzenia, jak również system przyspieszonych płatności.

A.G.: W lutym br. Spółka przeprowadziła emisję obligacji, z której pozyskała 300 tys. zł. Na co przeznaczone zostały te środki?

P.W.: Środki zasiliły w głównej mierze kapitał obrotowy. Jesteśmy bodaj jedyną z firm na rynku, która wypłaca wynagrodzenie agentom kilka tygodni przed terminem, czyli praktycznie na drugi dzień po uruchomieniu kredytu.

A.G.: Czy planują Państwo częściej wykorzystywać to źródło finansowania?

P.W.: Myślę, że tak, ale tutaj chcemy trzymać się pewnych zasad, których wartość tego typu zobowiązań nie powinna przekraczać 5-krotności zysku EBITDA Grupy. Wiele firm na rynku traktuje to jako dodatkowe źródło finansowania oprócz kredytów bankowych i wiele firm nie poradzi sobie nigdy ze spłatą tych zobowiązań. Dlatego też do każdego zaciągniętego zobowiązania będziemy podchodzić rozważnie. Obligacje będziemy chcieli kierować głównie pod projekty deweloperskie.

A.G.: Jaka będzie polityka dywidendowa Dorady24 S.A. w nadchodzących latach?

P.W.: Choć niepokrytą stratę z lat ubiegłych mamy sporą, bo wynoszącą ponad 12 mln zł, to jednak w żaden sposób nie wpływa to na sytuację bieżąca Spółki, dlatego też zgodnie ze strategią chcemy dzielić się dywidendą z akcjonariuszami począwszy od 2017 roku w wysokości co najmniej 25% zysku.

A.G.: Czy w Perspektywie 2014-2020 będą się Państwo ubiegali o dofinansowania w ramach środków z funduszy Unii Europejskiej?

P.W.: Nie planujemy sięgać po tego typu dofinansowania.

A.G.: Jak ocenia Pan funkcjonowanie rynku NewConnect? Jakie zmiany mogłyby wzmocnić wizerunek alternatywnego rynku oraz spółek na nim notowanych wśród inwestorów?

P.W.: Jeśli miałbym dziś podejmować decyzję o wprowadzeniu spółki na rynek NewConnect to tylko pod warunkiem zebrania z rynku min. 1 mln zł. Poza tym koszty, obowiązki i odpowiedzialność jest niewspółmierna do efektów bycia na NewConnect. Ponadto, jak na naszym przykładzie, konkurencja wykorzystywała niesłusznie naszą sytuację finansową w dosyć brutalny sposób. Czasem lepiej robić coś w cieniu.

Myślę, że można podzielić NewConnect na dwie kategorie: tzw. „Ekstraligę” z wysokimi obrotami, wielkością firmy i rzetelnością wypełniania obowiązków informacyjnych oraz tzw. „1 i 2 ligę”. My gramy w pierwszej, ale w tym roku awansujemy do Ekstraligi. Poza tym jeszcze bardziej należałoby zaostrzyć progi wejścia na NewConnect oraz wyrzucić tych „opornych”.

A.G.: Jakie znaczenie dla wycen rynkowych spółek giełdowych ma w dzisiejszych czasach skuteczna komunikacja z inwestorami, a więc szeroko pojęte Relacje Inwestorskie? Które kanały komunikacji są najefektywniejsze?

P.W.: Myślę, że najefektywniejszym działaniem są spotkania bezpośrednie Zarządu Spółki z inwestorami, na których jest dialog oraz prezentacja, ale jest to czasochłonne i kosztowne. Uważam również, że kanał za pośrednictwem systemu EBI i ESPI też jest dobry.

A.G.: Wydaje się, że sporym problemem Spółki jest niska płynność obrotu. Czy rozważają Państwo scalenie akcji?

P.W.: Taka Uchwała została już podjęta ponad rok temu, jednak nie wiedzieć czemu została zaskarżona przez jednego z akcjonariuszy, który lakonicznie argumentuje w Sądzie, że przez to „spółka upadnie”. My się jednak nie poddajemy, pomimo przewlekłości procesów sądowych. Kolejna rozprawa w tej kwestii odbędzie się 4 września 2015 roku.

Poza tym Spółka jest dziś w innym miejscu, dlatego komentarze, że po resplicie kurs akcji spadnie, wydają się być mocno przesadzone. Choć nie upieram się przy resplicie, wszystko będzie zależeć m.in. od aktualnej sytuacji rynkowej.

Poza tym płynność naszych akcji jak na rynek NewConnect jest dobra. Free float stanowi ponad 60% akcji w obrocie, są zawierane transakcje, inwestorzy w nas wierzą i jestem przekonany, że nie zawiedziemy ich zaufania. Pierwszą barierą są 2 gr. Osobiście uważam, że w perspektywie średnioterminowej, po tym, co chcemy zrobić, wartość Grupy powinna zwiększyć się kilkukrotnie, a co za tym idzie kurs akcji powinien wynosić bliżej 0,10 zł niż 0,01 zł.

A.G.: Spółka na ostatnim Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy podjęła Uchwałę o emisji nowych akcji. Jaki był cel tej Uchwały i czy dojdzie do podwyższenia kapitału zakładowego?

P.W.: Mamy różne potrzeby - zarówno dynamiczniej się rozwijać, jak również przejmować inne spółki, spłacić część zobowiązań. Dzięki tej operacji kapitał własny wróci szybko na wartość dodatnią. Akcjonariusze związani z grupą Polfinance, w tym również ja osobiście, gwarantują powodzenie emisji w dużej części, ponieważ skorzystają z przysługującego im prawa poboru. Jednocześnie jest spora szansa na pozyskanie nowego dużego akcjonariusza. Dodatkowo prowadzimy rozmowy z różnymi osobami indywidualnymi i instytucjami o zapisanie się np. w II terminie na niewykorzystaną pulę akcji. Jestem optymistą i uważam, że jest spora szansa, iż dotychczasowi, jak i potencjalni akcjonariusze, docenią naszą strategię, wyniki oraz osiągnięcia i zasilą Spółkę w dodatkowe środki. Ja jestem gwarantem efektywnego ich wydatkowania.

A.G.: Bardzo dziękuję za rozmowę.